piątek, 19 czerwca 2015

KARTKA Z RESZTEK FILCU

KARTKA Z RESZTEK FILCU

Nie lubię wyrzucać resztek materiałów, zawsze uważam, że się do czegoś przydadzą. Tak było też i tym razem. Ze skrawków filcu chomikowanych miesiącami w szafie, powycinałam kolorowe kwiatki i ponaklejałam na sztywną tekturkę. Dzieło sztuki to nie jest, ale jest wesoło i pstrokato i jak widać z niczego może powstać całkiem sympatyczna kartka okolicznościowa ;-)


poniedziałek, 11 maja 2015

QUILLING - KARTKA OKOLICZNOŚCIOWA

QUILLING - KARTKA OKOLICZNOŚCIOWA

Nie jestem biegła w technice quillingu, ale zwijanie kolorowych paseczków odpręża i sprawia mi dużą frajdę, dlatego od czasu do czasu powstają takie cuda jak poniższa kartka okolicznościowa ;-)



poniedziałek, 4 maja 2015

FILCOWY ZESTAW DLA NIEMOWLAKA

FILCOWY ZESTAW DLA NIEMOWLAKA

Weekend majowy minął u mnie pod znakiem relaksu i szycia :-) Efekt to zbiór moich najpopularniejszych prac, które najczęściej u mnie zamawiacie czyli FILCOWY ZESTAW DLA NIEMOWLAKA: czarno-białe i czerwone zawieszki nad łóżeczko, kostka edukacyjna i bocian w tych samych kolorach.



środa, 18 lutego 2015

BOCIAN - FILCOWA ZAWIESZKA NAD ŁÓŻECZKO

BOCIAN - FILCOWA ZAWIESZKA NAD ŁÓŻECZKO

Moje kwadratowe zawieszki nad łóżeczko cieszą się wśród Was ogromnym zainteresowaniem, co bardzo mnie cieszy :-) Wpadłam więc na pomysł kolejnych. Tym razem filcowych bocianów. Z kilku powodów postanowiłam zrealizować mój zamysł. Przede wszystkim kolorystyka: biały, czarny i czerwony - kolory, które najwcześniej dostrzegają maluchy. Drugi powód: bocian, nieodzownie w naszej kulturze jest związany z przyjściem na świat maleństwa, bo dzieci przecież przynosi bocian :-), chociaż niektóre dzieciątka znajdowane są w kapuście, ale ja wolę wersję z bocianem :-)


BOCIAN - FILCOWA ZAWIESZKA, przymocowany nad łóżeczkiem, do fotelika samochodowego czy żyrandola w dziecinnym pokoju z pewnością zainteresuje niejednego maluszka.

Do uszycia bociana wykorzystałam filc biały, czarny i czerwony, kordonek i mulinę w kolorach filcu, wypełnienie poduszkowe. Wymiary zawieszki: długość bociana i rozpiętość skrzydeł po15,5 cm, wysokość 8,5 cm. Bocian jest w 100% uszyty ręcznie.


wtorek, 3 lutego 2015

SZMATKA CIUMKATKA

SZMATKA CIUMKATKA

Minkowo-dresowa SZMATKA CIUMKATKA w zależności od upodobań malucha może służyć jako przytulanka, trzymanka, ciumkatka, ciągatka, a nawet do głaskania, co widziałam na własne oczy jak maluch śmiesznie gładził szmatkę rączkami :-) Wyobraźnia nawet kilkumiesięcznego niemowlęcia potrafi zaskakiwać ;-) SZMATKA CIUMKATKA jest dość duża. Z powodzeniem może zastąpić pieluchę, która często przejmuje rolę przytulanki i uspokajaczki. W miejscach gdzie znajdują się tasiemki kilka razy przeszyłam szew, by maluch maltretując SZMATKĘ CIUMKATKĘ cieszył się nią  jak najdłużej i nie wyrwał tasiemek za pierwszym ciumknięciem czy szarpnięciem :-)

Materiały, które wykorzystałam do uszycia SZMATKI CIUMKATKI: polar minky - jasny  fiolet, różowa dresówka oraz kolorowe tasiemki.

wtorek, 20 stycznia 2015

CZAPKI - WARIACJE Z DRESÓWKI

CZAPKI - WARIACJE Z DRESÓWKI

Czapek nigdy za wiele :-) Dlatego od razu powstały trzy.Grubsza, cieńsza, z uszami, bez uszu, zawiązywana, nakładana, do wyboru, do koloru. Dresówka pętelka w połączeniu z polarem minky, bawełną i flanelą. W zależności od pogody, temperatury i nastroju, na głowie malucha ląduje odpowiednia czapa.


wtorek, 6 stycznia 2015

KOMIN W BALETNICE

KOMIN W BALETNICE

Uszyty z dwóch kawałków cieplutkiej, grubej dresówki.

Mikołaj pod choinkę przyniósł mi bordowego SilverCrest'a, więc zapowiada się, że w tym roku będzie u mnie na blogu trochę więcej rzeczy uszytych maszynowo, ale z dotychczasowej działalności na pewno nie zrezygnuję, więc filcowe dziełka nadal będą się tutaj pojawiać :-) 

Jeszcze zanim otrzymałam swoja własną maszynę do szycia, byłam na bardzo sympatycznym krótkim warsztacie, gdzie między innymi uczyłyśmy się obsługiwać maszynę, ale też szyłyśmy proste rzeczy dla naszych dzieci. Z materiałów tamże dostępnych wybrałam poniższe i już w domu po pierwszych ściegach na mojej osobistej maszynie uszyłam poniższy komin.

 
Komin wydawał się prosty do uszycia, ale jak się okazało w trakcie, wcale łatwo nie było. Problem polegał, nie tyle na równym prowadzeniu ściegu - jeszcze się uczę ;-), co na wywinięciu komina na prawą stronę i odpowiednim ułożeniu materiałów :-) Komin zamiast układać się pionowo, układał się poziomo. Nie obyło się bez prucia. Na szczęście w akcesoriach dołączonych do maszyny znalazłam nożyk do rozpruwania - przekonałam się, że jest to bardzo przydatne narzędzie, a użycie go zaoszczędziło mi sporo czasu :-)